Jak stosować promocje zgodnie z prawem?
Czytaj więcej
Przymusowe umorzenie udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością to temat, który budzi silne emocje i wiele wątpliwości — zwłaszcza wśród wspólników, którzy obawiają się utraty swoich praw, ale też wśród członków zarządów, którzy muszą radzić sobie z konfliktami wewnątrz spółki. Samo pojęcie umorzenia udziałów nie jest nowe ani egzotyczne, jednak w swojej przymusowej formie staje się potężnym narzędziem — o ile zostało właściwie zapisane w umowie spółki i użyte w zgodzie z przepisami.
W rzeczywistości przymusowe umorzenie udziałów to nic innego jak usunięcie wspólnika wbrew jego woli, najczęściej w odpowiedzi na jego działania (lub zaniechania), które są uznane za szkodliwe dla spółki lub pozostałych wspólników. Właśnie dlatego instrument ten bywa traktowany jako ostateczność — swoisty „środek zapobiegawczy”, który ma chronić interesy spółki, gdy zawiodą inne mechanizmy.
W tym artykule wyjaśniam, kiedy i jak można przymusowo umorzyć udziały wspólnika w spółce z o.o., kto o tym decyduje, jakie są skutki takiej decyzji i co musi znaleźć się w umowie, żeby ten proces w ogóle był możliwy. Tekst kieruję do tych, którzy odpowiadają za funkcjonowanie spółek: właścicieli, członków zarządów, wspólników. Czyli do osób, które mogą znaleźć się po każdej ze stron tego procesu — zarówno jako inicjatorzy, jak i potencjalni adresaci uchwały o umorzeniu udziałów.
Aby w ogóle mówić o przymusowym umorzeniu udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, muszą zostać spełnione konkretne warunki wstępne. Dotyczą dwóch kwestii: formalnego statusu spółki oraz odpowiednich zapisów w umowie spółki.
Po pierwsze – spółka musi być zarejestrowana w KRS. Oznacza to, że nie da się przeprowadzić umorzenia w spółce w organizacji ani w spółce będącej w likwidacji. Rejestracja w Krajowym Rejestrze Sądowym to punkt wyjścia – bez tego nie mówimy o żadnym działaniu korporacyjnym, a tym bardziej o przymusowym pozbawieniu wspólnika jego udziałów.
Po drugie – umowa spółki musi wyraźnie przewidywać możliwość przymusowego umorzenia udziałów. To nie jest element, który można sobie dorobić „w trakcie” albo dopisać interpretacyjnie. Ustawodawca wymaga, by taka procedura była dokładnie uregulowana w umowie i jest to warunek konieczny dla przeprowadzenia całej procedury umorzenia udziałów.
Jeśli umowa zawiera sformułowania typu „udziały mogą być umarzane w przypadkach ważnych przyczyn”, to są to zapisy niewystarczające. Dlatego tak ważne jest, by w umowie spółki wskazać konkretne przesłanki, których wystąpienie może skutkować przymusowym umorzeniem. Przesłanki te mogą dotyczyć na przykład:
Umowa może przewidywać umorzenie udziałów również w sytuacjach niezależnych od winy wspólnika, jak np. jego śmierć, ogłoszenie upadłości czy zajęcie udziałów przez komornika. Wówczas przymusowe umorzenie może pełnić funkcję mechanizmu sukcesyjnego, który zabezpiecza spółkę przed wejściem do niej niepożądanych osób trzecich, np. spadkobierców wspólnika.
Niektóre spółki idą o krok dalej i przewidują tzw. automatyczne umorzenie udziałów, czyli mechanizm, w którym samo wystąpienie wskazanej sytuacji (np. zgon wspólnika) prowadzi do umorzenia bez potrzeby podejmowania uchwały. W takim wypadku należy to precyzyjnie opisać w umowie, tj. wskazać zarówno przesłankę, jak i moment, w którym dochodzi do umorzenia oraz sposób ustalenia wynagrodzenia, o ile ma być wypłacone.
Kiedy już wiadomo, że umowa spółki dopuszcza przymusowe umorzenie udziałów i że zaistniały ku temu przesłanki, należy przejść do procedury. I tutaj zaczynają się schody. Przymusowe umorzenie to nie jest decyzja, którą podejmuje się „od ręki” – cała operacja wymaga staranności, zachowania konkretnych formalności i przestrzegania przepisów. W przeciwnym wypadku ryzykujemy, że uchwała o umorzeniu zostanie skutecznie zaskarżona do sądu przez wspólnika, którego dotyczy.
Pierwszym krokiem jest zaistnienie przesłanki określonej w umowie spółki. To może być np. powtarzające się naruszanie interesów spółki przez danego wspólnika, brak wniesienia dopłat, podjęcie działań konkurencyjnych albo inne zachowanie wskazane w umowie jako uzasadniające umorzenie. Przesłanka musi być konkretna, udokumentowana i możliwa do wykazania w razie sporu. Samo „wrażenie”, że wspólnik szkodzi, to za mało.
Następnie zgromadzenie wspólników musi podjąć uchwałę o przymusowym umorzeniu udziałów. Przepisy wymagają, aby była podjęta w głosowaniu tajnym i zawierała wszystkie istotne elementy, takie jak:
Wynagrodzenie za udziały nie może być ustalone dowolnie. Kodeks spółek handlowych wymaga, by nie było ono niższe od wartości przypadającej na udział, wyliczonej na podstawie aktywów netto spółki, oczywiście z uwzględnieniem ewentualnych środków do podziału pomiędzy wspólników. Inaczej mówiąc: spółka nie może próbować „pozbyć się” wspólnika za symboliczną złotówkę. Nawet jeśli relacje są napięte, zasady muszą być zachowane.
Kolejnym etapem jest wybór sposobu przeprowadzenia umorzenia, a tu spółka ma dwa główne warianty do wyboru:
W tym przypadku konieczna jest zmiana umowy spółki, a co za tym idzie – pełna procedura obniżenia kapitału. Obejmuje to m.in. ogłoszenie o zamiarze obniżenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz trzymiesięczny termin na zgłaszanie sprzeciwu przez wierzycieli. Dopiero po upływie tego okresu – i braku ewentualnych sprzeciwów – sąd może wpisać obniżenie do KRS. Wówczas umorzenie staje się skuteczne, a wspólnik traci swoje prawa korporacyjne. Do tego momentu nadal przysługuje mu jednak prawo do głosu i udziału w zgromadzeniu.
Ten tryb jest szybszy i prostszy, ponieważ nie wymaga zmiany umowy spółki ani przechodzenia przez procedurę obniżenia kapitału. Całość rozstrzyga się w ramach jednej uchwały, oczywiście pod warunkiem, że spółka dysponuje wystarczającym zyskiem. Co ważne, w takim wariancie umorzenie może stać się skuteczne już z chwilą podjęcia uchwały lub z inną datą wskazaną w jej treści. Oznacza to, że wspólnik może stracić status udziałowca niemal natychmiast po przegłosowaniu uchwały.
Bez względu na wybrany tryb, po dokonaniu umorzenia zarząd spółki ma obowiązek uaktualnić księgę udziałów oraz złożyć do KRS nową listę wspólników.
Warto pamiętać, że każda uchwała o umorzeniu może zostać zaskarżona do sądu przez wspólnika, którego dotyczy, jeśli tylko uzna on, że naruszono jego prawa lub procedura została przeprowadzona nieprawidłowo. Dlatego właśnie cały proces przymusowego umorzenia powinien być dobrze udokumentowany, poparty dowodami i przeprowadzony z udziałem profesjonalnego doradcy prawnego. Najważniejsze jest bowiem nie tylko osiągnięcie celu, ale zrobienie tego w sposób, który „wytrzyma” ewentualny spór sądowy.
Przymusowe umorzenie udziałów, choć zgodne z prawem i potencjalnie uzasadnione, zawsze uderza bezpośrednio w interes konkretnego wspólnika. Dlatego naturalnym elementem całego procesu jest pytanie: czy można się przed tym obronić?
Odpowiedź brzmi: tak, ale tylko wtedy, gdy umorzenie zostało przeprowadzone nieprawidłowo. Nie chodzi tutaj o samo niezadowolenie z decyzji pozostałych wspólników, ale o konkretne uchybienia formalne lub naruszenia przepisów, które mogą stanowić podstawę do zakwestionowania uchwały.
Najczęstszą drogą obrony jest zaskarżenie uchwały zgromadzenia wspólników o przymusowym umorzeniu udziałów do sądu rejestrowego. Wspólnik ma na to 6 tygodni od dnia, w którym dowiedział się o podjęciu uchwały. Składa powództwo o stwierdzenie jej nieważności albo o jej uchylenie (w zależności od tego, czy zarzuca naruszenie ustawy, czy np. sprzeczność z umową spółki lub dobrymi obyczajami).
Z naszego doświadczenia wynika, że sądy przychylnie patrzą na takie zarzuty, jeśli faktycznie:
Można też kwestionować sam sposób ustalenia wynagrodzenia, zwłaszcza jeżeli zostało ono sztucznie zaniżone i nie odpowiada wartości udziałów obliczonej na podstawie bilansu spółki. W takich przypadkach sąd może uznać, że uchwała narusza interesy wspólnika i powinna zostać uchylona.
Wspólnik może również próbować powstrzymać wpis do KRS dotyczący obniżenia kapitału zakładowego, jeśli umorzenie przebiegało właśnie w tym trybie. Zgłoszenie zastrzeżenia do sądu rejestrowego może opóźnić cały proces i dać czas na przygotowanie powództwa o uchylenie uchwały.
Obrona wspólnika podlegającego wyłączeniu nie może opierać się na subiektywnym poczuciu krzywdy, ale na konkretnych podstawach prawnych. Sam fakt, że wspólnik nie zgadza się z decyzją większości, nie wystarczy. Dopiero wykazanie, że uchwała została podjęta z naruszeniem prawa lub umowy spółki, otwiera drogę do jej skutecznego podważenia na drodze sądowej.
Przymusowe umorzenie udziałów to jedno z najbardziej radykalnych narzędzi, jakie daje Kodeks spółek handlowych. Może być skutecznym sposobem rozwiązania konfliktów, usunięcia wspólnika działającego na szkodę spółki albo zabezpieczenia jej przed niepożądanymi zmianami w strukturze właścicielskiej. Ale żeby zadziałało musi być przygotowane i przeprowadzone z absolutną starannością.
Dlatego jeśli jesteś członkiem zarządu, udziałowcem lub właścicielem spółki z o.o., zadbaj o to, by twoja umowa spółki nie tylko dopuszczała przymusowe umorzenie, ale precyzyjnie określała kiedy, jak i na jakich zasadach może do niego dojść. A jeżeli stoisz przed koniecznością jego przeprowadzenia – działaj z rozwagą i przy wsparciu prawnika, który zabezpieczy cały proces od strony formalnej i proceduralnej.
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Członek Wielkopolskiej Izby Adwokackiej.