Wróć do pozostałych postów

Prawo do prywatności i ochrona danych osobowych. Rewolucyjny wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE.

Prawo do prywatności to jedno z dóbr osobistych objętych ochroną na podstawie art. 23 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (tekst jedn.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121). Nie ulega wątpliwości, że prawo, o którym mowa powyżej, to dla każdego z nas jedno z najdonioślejszych – obok prawa do ochrony życia, wolności słowa czy też gwarancji nietykalności i wolności osobistej – wartości niemajątkowych zagwarantowanych w Konstytucji RP.

Dobra osobiste, to zgodnie z poglądem ugruntowanym w nauce prawa, uznane przez system prawny wartości obejmujące fizyczną i psychiczną integralność człowieka, jego indywidualność oraz godność i pozycję w społeczeństwie (zob. Z. Radwański, Prawo cywilne – część ogólna, Warszawa 2005, str. 160-161). Są one niezbywalne i nierozerwalnie związane z człowiekiem, co oznacza, że przysługują one każdemu z nas.

Nie sposób nie zauważyć, że w dobie nieustającego rozwoju nowych technologii, na znaczeniu zyskało w ostatnim czasie dobro osobiste w postaci prawa do prywatności. Zważywszy na ogromny postęp technologiczny w dziedzinie informatyzacji, prawo, o którym mowa powyżej, stanęło w dzisiejszych czasach w obliczu wielu doniosłych problemów oraz poważnych kontrowersji.

Otóż, już nawet najmłodszy obywatel uczęszczający do szkoły podstawowej wie, co we współczesnym świecie jest najlepszą skarbnicą wiedzy. Mowa oczywiście o sieci internetowej, która stała się obecnie na tyle pomocnym, sprawdzonym i powszechnym środkiem komunikacji, że większość z nas ma zapewne trudności w wyobrażeniu sobie codziennej egzystencji bez możliwości korzystania z ww. sieci. Internet daje nam bowiem nieograniczone i nieocenione możliwości w poszukiwaniu wszelkiego rodzaju informacji, które są dla nas przecież tak ważne niemalże w każdej dziedzinie naszego życia. Z drugiej jednak strony, Internet może paradoksalnie stać się również naszym największym wrogiem w sytuacji, gdy informacje te dotyczą nas samych, tj. stanowią nasze dane osobowe, które co do zasady również objęte są sferą naszej prywatności.

Na ratunek przybywa nam jednakże Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: „Trybunał”) z rewolucyjnym wyrokiem z dnia 13 maja 2014 r. odnoszącym się do problemu przetwarzania danych osobowych w Internecie (zob. wyrok Trybunału z dnia 13 maja 2014 r., sprawa C-131/12; Dz. U. UE z 7 lipca 2014 r., C 212/4). W treści wyżej wskazanego wyroku Trybunał wyraża pogląd, zgodnie z którym operator wyszukiwarki internetowej jest odpowiedzialny za dokonywane przetwarzanie danych osobowych, które pojawiają się na stronach internetowych publikowanych przez osoby trzecie. W sytuacji zatem, gdy na liście wyników wyszukiwania mającego za punkt wyjścia imię i nazwisko danej osoby wyświetlany jest link do strony internetowej zawierającej informacje o tej osobie, może ona zwrócić się bezpośrednio do operatora z wnioskiem o usunięcie tego linku z listy wyników wyszukiwania, o ile oczywiście zostaną spełnione odpowiednie warunki (zob. poniżej). Trybunał podkreślił, że dokonywane przez operatora wyszukiwarki internetowej przetwarzanie danych osobowych umożliwia wszystkim internautom, którzy prowadzą wyszukiwanie przyjmując za punkt wyjścia imię i nazwisko osoby fizycznej, otrzymanie mającego postać listy wyników wyszukiwania ustrukturyzowanego przeglądu dotyczących tej osoby informacji, jakie można znaleźć w Internecie. Trybunał podniósł ponadto, że te informacje potencjalnie dotyczą całego szeregu aspektów jej życia prywatnego, które, gdyby nie ta wyszukiwarka, nie mogłyby zostać ze sobą powiązane lub też byłoby to bardzo utrudnione. Jednak ze względu na to, że usunięcie linków z listy wyników może, w zależności od rodzaju wyszukiwanej informacji, oddziaływać na uzasadniony interes potencjalnie zainteresowanych uzyskaniem dostępu do tej informacji internautów Trybunał stwierdził, że należy dążyć do znalezienia punktu równowagi pomiędzy tym interesem a prawami podstawowymi osoby, której dotyczą dane, a w szczególności jej prawa do poszanowania życia prywatnego i ochrony danych osobowych. Trybunał podniósł w tym względzie, że choć niewątpliwie prawa osoby, której dotyczą dane, są co do zasady nadrzędne wobec tego interesu internautów, to równowaga ta może jednak, w szczególnych przypadkach, zależeć od charakteru rozpatrywanych informacji i tego, jak istotne są one dla prywatności osoby, której dane dotyczą oraz interesu kręgu odbiorców w dysponowaniu tą informacją. Interes, o którym mowa powyżej, może być z kolei uzależniony od roli odgrywanej przez tę osobę w życiu publicznym. W kontekście powyższego, zasadna w praktyce wydaje się być zatem odmowa usunięcia określonych informacji np. o nadużyciach finansowych, nieprawidłowościach w pracy zawodowej, postępowaniach karnych lub publicznym zachowaniu przedstawicieli władz.

Jeżeli zatem, drogi Czytelniku, chcesz pozostać anonimowym użytkownikiem sieci pamiętaj, że masz możliwość skorzystania z tzw. prawa do bycia zapomnianym, o którym mowa w niniejszym artykule.

Kontakt: adw. Justyna Papierska, j.papierska@jp-adwokaci.pl, +48 509 582 789

Warte przeczytania: